Lista aktualności Lista aktualności

Jubileuszowy Zlot 30-lecia ZHR

Uczestnicy Jubileuszowego Zlotu ZHR odwiedzili Nadleśnictwo Jedwabno i pomogli zadbać o porządek w lesie

„Życie jest wtedy tylko coś warte i wtedy daje radość, jeśli jest służbą.”

Wydaje się, że Aleksander Kamiński, harcerz, doskonale wiedział czym jest harcerstwo, które nieraz staje się dla niektórych całym życiem. Z pewnością idea ta przyświeca także Związkowi Harcerstwa Rzeczypospolitej, który w tym roku obchodzi 30-lecie istnienia. Jubileuszowy Zlot odbywa się w Rybakach koło Olsztyna, które znajdują się na terenie Nadleśnictwa Nowe Ramuki. Uczestniczy w nich rekordowa liczba 6 000 (sic!) harcerzy. To nie jest żadna pomyłka. Już od samego początku w to ogromne przedsięwzięcie włączone są Lasy Państwowe, a dokładniej nadleśnictwa z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie.

Zaczynając od leśników, którzy zapewnili dostawę surowca drzewnego do budowy infrastruktury obozowej – w końcu zlot bez brezentowych namiotów nie może istnieć. Z kolei Strażnicy Leśni czuwali nad bezpieczeństwem harcerzy przez cały okres ich obecności na naszych pięknych i spokojnych Mazurach. Nadleśnictwa zorganizowały także stoiska edukacyjne, na których nie tylko przedstawiana jest praca leśników, ale także naturalne bogactwa naszych pobliskich lasów – poczynając od drewna, które jest niezastąpionym surowcem, a kończąc na owocach runa leśnego, z którego można przygotować przepyszne przetwory na zimę.

W podziękowaniu za udział Lasów Państwowych w organizacji Jubileuszowego Zlotu 30-lecia ZHR, harcerze wystąpili z prośbą o możliwość odwdzięczenia się za okazaną pomoc. Nadleśnictwo Jedwabno bardzo chętnie skorzystało z tej propozycji, ponieważ była to kolejna możliwość do przekazania wiedzy przedstawicielom młodego pokolenia korzystających z naszego wspólnego dobra. Dlatego też w dniu 6 sierpnia do nadleśnictwa przyjechały 2 zastępy w liczbie 20 osób. Jak przystało na harcerzy ubrani byli w mundur, ze swoimi sztandarami i gotowi do działania. Zanim jednak wyruszyliśmy do lasu, konieczne było sprawdzenie wiedzy na temat zachowania się w lesie. Nie było zaskoczeniem dla nas, że znane były im niezbędne zasady przebywania w lesie – w końcu dla harcerza las to drugi dom, bo gdzie indziej można rozbić obóz? Potem, po wyposażeniu zastępu harcerzy w rękawice i worki na śmieci, wyruszono, aby wysprzątać pobliską ścieżkę rowerową. Jakie było nasze zaskoczenie, gdy po niecałej godzinie marszu uzbierane zostały dwa pełne worki śmieci! Wszędzie były one znajdowane – pod drzewami, wśród liści, niedaleko koszy… Naprawdę czy pusta butelka lub papier po batonie to aż tak wielki problem? Zarówno harcerze, jak i my byliśmy w szoku. Dlatego wspólnie z mini zwracamy się do Was z prośbą – nie śmiećcie w lesie, bo to czyiś dom!

Po akcji sprzątania wybraliśmy się na małą wycieczkę po lesie, podczas której opowiadaliśmy o pracy i zadaniach leśnika. Na końcu stażystka odnalazła motyla brudnicy mniszki, najgroźniejszego szkodnika naszych pięknych i dorodnych sosen. Dzięki temu młodzi harcerze mogli przekonać się, że leśnictwo to nie tylko pozyskanie surowca, ale przede wszystkim opieka nad lasem.

Miło było nam Was gościć na naszej mazurskiej ziemi. Choć Wasze domy są od nas daleko, nie zapominajcie o nas! Nasze lasy zawsze są dla Was otwarte i tylko czekają, aż je znów odwiedzicie. Do zobaczenia niebawem, mamy taką nadzieję!